Jakie żelazko wybrać? Przetestowałam nowe żelazko marki Philips – PerfectCare-Silence.

Właśnie zakończyłam testy nowego żelazka marki Philips. PerfectCare-Silence – to bardzo prosty w obsłudze generator pary pod ciśnieniem o mocy 2400 W. Waga żelazka z podstawą wynosi 5,4 kg (samo żelazko waży zaledwie 1,2 kg).

Efekty wizualne: Urządzenie utrzymane jest w biało-złotej kolorystyce,  generator pary ma dodatkowo delikatny kwiatowy wzór.

_DSC5218

Budowa żelazka została starannie przemyślana. Żelazko jest bowiem małe, lekkie, dobrze wyprofilowane, dzięki czemu jest w stanie dotrzeć do trudno dostępnych miejsc na wymagających tkaninach. Bardzo wygodnie i szybko prasuje się nim małe ubranka Natalki (więcej o tym w części moich testów). Posiada ceramiczną powłokę, dzięki czemu jest bardziej odporne na uszkodzenia twardymi elementami garderoby.

_DSC5248

Nie znajdziemy w nim regulacji temperatury żelazka lub ustawiania pary. Generator pary jest wyposażony w innowacyjną technologię Optimal Temp, która umożliwia prasowanie wszystkich rodzajów tkanin (przeznaczonych do prasowania) przy optymalnym ustawieniu temperatury.

_DSC5242

Żelazko posiada system antywapienny EASY DE-CALC i dzięki temu rozwiązaniu szybko i w bardzo łatwy sposób można pozbyć się osadu z kamienia. Wskaźnik EASY DE-CALC zaczyna migać po upływie około miesiąca lub po 10 sesjach prasowania i system sam poinformuje o konieczności odkamieniania co niewątpliwie przyczyni się to do przedłużenia eksploatacji urządzenia. To jak wykonać takie odkamienianie szczegółowo informuje instrukcja dołączona do żelazka.

_DSC5229

Urządzenie ma wbudowany schowek na przewód sieciowy i wąż dopływowy co ułatwia jego przechowywanie.

_DSC5249

_DSC5250

Żelazko wyposażone jest w blokadę ułatwiającą przenoszenie, mamy wtedy pewność, że nam nie wypadnie.

_DSC5221

Jak wygląda ustawienie samego urządzenia przed przystąpieniem do prasowania?

Urządzenie jest dość sporych gabarytów. Postawiłam je sobie na mojej desce do prasowania. Moja deska jest duża – ma bowiem  wymiary 120,5cm x 38cm i bardzo wygodnie mi się prasowało. Moja mama ma z kolei deskę do prasowania o wymiarach 109,5cm x 31cm i przy prasowaniu na tej mniejszej desce (choć nie mam tego na zdjęciach) zdecydowanie dla mojego komfortu prasowania wygodniej  było mi postawić urządzenie na podłodze.

_DSC5283

Jak wygląda samo przygotowanie urządzenia do użycia?

Odłączyłam zbiornik wody od generatora pary i napełniłam zbiornik zimną wodą z kranu do oznaczonego kreską znaku Max. Nie wolno wlewać do zbiornika gorącej wody, perfum, octu, krochmalu bądź środków do usuwania kamienia, ułatwiających prasowanie ani żadnych innych środków chemicznych. Co ważne, urządzenie jest przystosowane do wody z kranu. Jeśli w Twojej okolicy woda jest bardzo twarda, szybko osadzi się kamień. W takim przypadku zaleca się wymieszanie wody z kranu z wodą destylowaną w równych proporcjach.

_DSC5239

Potem napełniony zbiornik wodą wsunęłam do generatora pary. (Jeżeli zbiornik wody jest już prawie pusty, zaczyna wówczas świecić wskaźnik pustego zbiornika wody i automatycznie też wtedy nie jesteśmy w stanie dalej prasować. Trzeba uzupełnić zbiornik wodą i dalej kontynuować prasowanie)._DSC5238

Jak wygląda samo prasowanie?

Zbiornik mam już napełniony wodą, dlatego teraz podłączam wtyczkę przewodu sieciowego  do gniazdka elektrycznego i włączam generator pary (ten przycisk), który widoczny jest tutaj na zdjęciu.

_DSC5223

Pod rączką znajduje się prześwitująca, owalna część obudowy w kolorze złotym, otoczona białym plastikiem jest to tzw. wskaźnik gotowości do prasowania. Kiedy włączyłam żelazko wskaźnik ten zaczął świecić i migał do momentu nagrzania się generatora pary. Trwało to okołu 2 minut, po tym czasie wskaźnik zaczął już świecić w sposób ciągły i mogłam zacząć prasować. Co więcej jednocześnie  w momencie włączenia urządzenia pojawił się dźwięk buczenia, który trwał ok 12 sekund. Dźwięk ustał wraz z momentem nagrzania się  samego generatora pary.

_DSC5232

Żelazko Philips – PerfectCare-Silence w odróżnieniu od tradycyjnego żelazka posiada dwa przyciski. Pierwszy znajduje się po wewnętrznej stronie rączki żelazka i to jest w zasadzie taki główny włącznik pary. Przesuwając żelazko po tkaninie przytrzymujemy przycisk włączania pary. Dwukrotne naciśnięcie tego przycisku spowodowało powstanie ciągłego strumienia pary. Drugi przycisk znajduje się na zewnętrznej stronie rączki żelazka i jego użycie generuje nam bardzo silny wyrzut pary.

_DSC5230

Podczas samego prasowania można ustawić żelazko na podstawie lub w pozycji poziomej na desce do prasowania. Dzięki technologii OptimalTemp stopa żelazka nie uszkodzi pokrowca deski do prasowania ani prasowanej tkaniny. Żelazko pozostało na mojej cienkiej bluzce ok 5 minut i nic się nie przypaliło :).

_DSC5306

Jak wygląda test prasowania w praktyce?

Przygotowałam sobie do prasowania:

  • body Natalki

Musze przyznać, że tym żelazkiem ubranka Natalki zdecydowanie łatwiej i szybciej mi się prasuje. Żelazko jest mniejsze i tym sposobem dociera do bardzo wąskich miejsc na dziecięcych ubrankach. Wystarczyło wyprasować tylko na jednej stronie.

3

  • sukienkę Natalki

Ta sukienka jest bardzo trudna do wyprasowania. Tradycyjnym żelazkiem nie osiągnie się takiego efektu jak tym parowym.

4

  • koszulę męża

Podwójna moc pary spowodowała, że szybko i efektywnie udało mi się wyprasować koszulę.

1

  • moje spodnie

Spodnie prasowało się bardzo szybko, wystarczyło przejechać żelazkiem kilka razy tylko po jednej stronie i już były gotowe.

2

5

  • pościel

W prasowaniu pościeli sprawdziło się równie rewelacyjnie. Wystarczyło tylko na jednej stronie przejechać żelazkiem by osiągnąć wspaniały efekt. To samo tyczy się obrusów, ściereczek kuchennych i zasłon.

6

  • i na koniec moja sukienka w celu przetestowania funkcji prasowania parą w pionie

Trzymając żelazko w pozycji pionowej naciskam górny przycisk włączania pary i delikatnie dotykam sukienkę stopą żelazka. Na zdjęciach chciałam wam pokazać jak wygląda ten intensywny wyrzut pary.

_DSC5329

_DSC5332

Co zaobserwowałam po testach?

  • Podczas prasowania co jakiś czas włącza się  generator pary wydając dźwięk buczenia – jest on jednak krótki i cichy;
  • Żelazka nie trzeba dociskać, z lekkością się nim prasuje;
  • Ciche wydobywanie się pary;
  • Cichy wyrzut pary przy trybie intensywnym;
  • Tym żelazkiem wygodniej się prasuje kiedy deska do prasowania jest szeroka;
  • Przy prasowaniu takim żelazkiem trzeba zmienić przyzwyczajenia i pamiętać o tym, że wydobywająca się para jest gorąca;
  • Generator pary potrzebował około dwóch godzin do ostygnięcia.

 

Plusy:

  • Innowacyjna technologia Optimal Temp – jedno optymalne ustawienie temperatury bezpieczne dla wszystkich tkanin;
  • NIGDY NIC NIE PRZYPALISZ, nawet jak zostawisz żelazko na jedwabnej bluzce;
  • Nie musisz czekać po prasowaniu dżinsów, aż żelazko ostygnie, żeby prasować delikatna tkaninę;
  • Prasowanie jest super łatwe i efektywne, bo jest ogromna moc pary, dwukrotnie większa niż w tradycyjnym żelazku, więc osiągasz perfekcyjny rezultat prasując ubranie tylko po jednej stronie;
  • Można prasować w pionie (dodatkowo naciskając przycisk z góry do dużego wyrzutu pary);
  • Bardzo ciche działanie;
  • Posiada tryb ECO
  • Bardzo dobre efekty prasowania;
  • Prosty w obsłudze;
  • Ładny design;
  • Wbudowany system do odkamieniania.

Minusy:

  • duże gabaryty urządzenia (może być problem z przechowywaniem w małym mieszkaniu)
  • wysoka cena, za żelazko trzeba zapłacić ok 1200 zł

Podsumowanie testu.

Dla mnie produkt choć drogi – zdecydowanie wart swojej ceny. Osobiście urządzeniem parowym jestem zachwycona, mimo tego, że jest dużych gabarytów. Dlaczego? Przede wszystkich efektywniej i szybciej się nim prasuje. Dzięki temu, że wystarczy wyprasować ubranie tylko po jednej stronie osiągając przy tym rewelacyjne efekty możemy zaoszczędzić sporo czasu.

Dla tego żelazka są gotowi się rozebrać. Sprawdź dlaczego!

A Tobie, która z funkcji podoba Ci się najbardziej? którą chciałabyś przetestować?

 

*zdjęcia wykonał Karol Pietrzela    > odwiedź bloga <

 

*wpis powstał przy współpracy z marką PHILIPS

Jakie żelazko wybrać? Przetestowałam nowe żelazko marki Philips – PerfectCare-Silence.
3.5 (70%) 2 głosów

Udostępnij:

33 comments

  1. Kupowałam ostatnio żelazko dla mamy na Dzień Matki. Przyznam, że dużą rolę grała dla mnie cena. W końcu zdecydowała się na Philips Azur Performer Plus, bo w otosklep24 było w dobrej cenie. Dotarło błyskawicznie a trochę się bałam, że nie dojdzie na czas. Mama jest zachwycona, więc sama się zastanawiam, czy sobie takiego nie kupić.

  2. Od roku używam tego żelazka.Byłam bardzo zadowolona przez ponad pół roku.Szkoda ,że za tą cenę nie prasuje samo ale prasowanie jest naprawdę dużo przyjemniejsze,nic nie da się przypalić ,szybko rozprasowuje się każdy materiał,prasowanie koszul jest całkiem znośne, samo wyłącza się po 5 min -przez co nie trzeba ustawiać do pionu i może zawsze stać na desce-jednak po dłuższym użytkowaniu robi się w tym miejscu żółta plama.Używam wody z kranu filtrowanej przez filtr w dzbanku Philipsa przeznaczonych do żelazek.Od 3 miesięcy żelazko zaczęło popuszczać-zostawia na ubraniu mokre ślady a na jasnych ubraniach brązowe,pierwsze wyrzuty pary nie mają ładnego zapachu i teraz zaczynając każde prasowanie obawiam się,że jedną lub dwie rzeczy będę musiała wrzucić ponownie do prania.Gorzej jak zależy na jakimś ubraniu w danej chwili to zaczynam się ostatnio obawiać-tak też było w Sylwestra.Obawiając się zostawienia brązowych plam na białej koszuli postanowiłam w pierwszej kolejności odświeżyć parą czarne spodnie -obie nogawki od góry do dołu były w białych kropkach-na szczęście udało się je zlikwidować na mokro.Muszę odwiedzić serwis.

  3. to zelazko to badziew jakiego malo! nie wiem jak Ty dokonalas takich efektow… moim zdaniem moc zelazka jest za slaba- owszem nic nie przypalisz ale i nie uprasujesz.
    Kilka osob probowalo tym zelazkiem uprsowac koszule meza- efekt taki, ze wstyd sie w niej pokazac. Moje star wysluzone zelazko prasuj eo wiele lepiej. Owszem to parowe szybciej- ale brzydko. Nie wiem skad te zachwyty….no chyba, ze ja kupilmjakis trefny model. Na szczescie mam 14 dni na zwrot- jutro odsylam ten bubel. 200 zl bym za niego nie dala- serio dziewczyny- przestrzegam. Nie wiem ska tyle pozytywnych opinii w necie- mam wrazenie, ze to sprzedawcy sami napisali. Mialam duze oczekiwania do zelazka- niestety.

    1. To ja nie rozumiem Twojej opinii chociaż oczywiście masz do tego prawo. Żelazko mam do tej pory u siebie i jak najbardziej jestem z niego zadowolona. Prasowanie zajmuje mi teraz połowę tego czasu, który kiedyś poświęcałam na prasowanie tradycyjnym żelazkiem. Co do prasowania koszul to to żelazko jest naprawdę dla mnie wybawieniem. Mam sprzęt w domu i cały czas go użytkuję zgodnie z zasadami podanymi przez producenta, nie mam żadnych zastrzeżeń.Każdy jednak ma prawo o swojej opinii.

      1. Zgadzam się i potwierdzam (użytkuję model, jak na zdjęciu, od ok. dwóch lat). Problem słabych w niektórych przypadkach efektów prasowania wynika z samej natury, koncepcji, urządzenia („optimal temp” – chwyt oczywiście czysto marketingowy) czyli braku jakiejkolwiek możliwości ingerencji w fabrycznie ustawioną na stałe możliwie najniższą (uniwersalnie bezpieczną) wartość temperatury stopy (wg danych serwisanta130 stopni C, bardzo mało, stopa nieco gorętsza od wrzątku, ale zarazem, rzecz jasna, bezpieczna dla szerokiego spektrum prasowanej materii). Wiadomo, że niektóre materiały z natury struktury włókien (bawełna, a w szczególności len) wymagają nie tyle dużego wydatku (i ciśnienia) pary, co właśnie wyższej temperatury kontaktu stopa-materiał (180-200 stopni C dla wspomnianych materiałów). Nawiasem mówiąc, efekt „optimal temp” uzyskujemy na każdym jednym urządzeniu (w tym także konwencjonalnym żelazku!) skręcając klasyczny potencjometr temperatury (lub inny jej regulator) do wartości minimum (standardowy pełny zakres regulacji temperatury to 120 – 210 stopni C). Dziwne jest tez i to, że wyeliminowanie z urządzenia jednej z ważnych regulacji drastycznie podniosło cenę.

    2. a z czego ta koszula, len, waciak, drelich, …?

  4. Odnosząc się do wpisu, zgadzam się z nim w 100%. Sama od dawna uzywam zelazka Philipsa Perfectcare silence i jestem mega zadowolona. Trzeba przyznać, ze jest to duzy wydatek, ale jeśli kogoś na to stać, to czemu ma sobie nie kupić? To ogromny komfort, jeśli mozna mieć szybko i doskonale wyprasowane ubrania czy pościel. Mozna prasować w pionie i w dodatku nie zdarzyło mi się jeszcze czegoś przypalić, co wcześniej miało miejsce. Moja córka równiez prasuje, a ja mam pewność, że tam się nic złego nie wydarzy. Jeśli kogoś stać na taki zakup to bez wahania. 🙂

    1. Dzięki Julita, potwierdziłaś moje obserwacje co mnie bardzo cieszy, bo jak się okazuje nie jestem jedyna :).

      1. Fajnie, ze myślimy podobnie 🙂 Uzywasz jeszcze jakiś sprzętów Philipsa? Ja jeszcze mam ich ekspres do kawy i odkurzacz. I naprawdę, w mojej opinii są niezawodne 🙂

        1. Ja mam jeszcze prostownicę do włosów i jestem bardzo zadowolona :).

  5. Wpis jest sponsorowany więc nie jest rzetelny 🙁

    1. Nie zgadzam się tutaj z tym stwierdzeniem. Napisałam go bardzo rzetelnie. Macie plusy i minusy oraz moje obserwacje. Jestem zachwycona tym żelazkiem i daję produktowi swoją rekomendację. Firma w żaden sposób nie ingerowała w moje obserwacje ani testy.

  6. Witam,

    posiadamy żelazko Philips Perfect Care w innej kolorystyce od 3 lat. Możemy potwierdzić, że żelazko jest rewelacyjne. Z początku było kupowane pod nasze potrzeby, aczkolwiek mieliśmy na uwadze to kiedy pojawi się nasz maluch. Fakt, od 8 miesięcy kiedy jest na świecie prasowanie stało się dużo częstszym zajęciem, czasami nawet w nocy. Niestety kwestia trwałości urządzenia na ten moment dyskwalifikuje je. W czasie gwarancji żelazko wylądowało w serwisie raz, gdzie wymieniono stopę żelazka. Jest to dość droga część ponieważ miesiąc temu żelazko trafiło do serwisu po raz kolejny. Ponownie stopa żelazka i dodatkowo nieszczelność zbiornika woda (notoryczne zalewanie). Łączny koszt części z wymianą przewyższa ponad 60% ceny zakupu żelazka, a cenę znacie.

    1. Ciężko mi się odnieść do tego co piszesz, ponieważ ja testowałam i użytkuję nową wersję żelazka – PerfectCare-Silence. Z tego co dziewczyny pisały w porównaniu do poprzedniego modelu ta wersja żelazka jest zdecydowanie bardziej ulepszona, bardziej funkcjonalna i pracuje cicho. Ja w modelu PerfectCare-Silence nic takiego nie zaobserwowałam.

      1. „Z tego co dziewczyny pisały w porównaniu do poprzedniego modelu ta wersja żelazka jest zdecydowanie bardziej ulepszona, bardziej funkcjonalna i pracuje cicho.” – przeanalizowałem powyższe wpisy i dziewczyny pisały m.in. o modelu Aqua „ja muszę targać cały generator”.

        Aniu, a ty pisząc o poprzednim modelu, który masz na myśli?

        Mamy żelazko Philipsa Perfect Care GC serii 9 (jak tylko wróci z serwisu wykonam zdjęcie) i według strony producenta oraz porównywarki będącej na niej, trudno mówić o znaczącym ulepszeniu lub poprawie funkcjonalności skoro jest ona taka sama, pomiędzy poszczególnymi modelami serii 9.

        1. Pozwól, że potestuję żelazko PerfectCare-Silence kilka miesięcy. Ty natomiast jeśli masz uwagi lub zastrzeżenia napisz proszę do producenta.

  7. Witam,
    Aniu mam pytanie , czy jak pisałaś postawiłaś urządzenie na podłodze (przy mniejszej desce) to czy kabel od żelazka jest wystarczający ?

    1. Hej Aneta, jeśli chodzi o prasowanie na mniejszej desce to dla lepszego komfortu prasowania (prasowałam pościel) wygodniej było postawić urządzenie na podłodze i kabel był wystarczający, nie było problemu. Wszystko bez problemu wyprasowałam. Nie zaobserwowałam żadnych utrudnień związanych z długością kabla gdy urządzenie było na podłodze.

  8. Nie dość, że świetnie prasuje, to jeszcze ma ciekawy design…

  9. Rewelacja!!! Ja też takie chce!! 🙂 Mąż byłby zachwycony, bo to on u nas prasuje 😀 I może ja bym polubiła prasowanie 😉 Szkoda, że cena taka wysoka :/

    1. W przypadku tego żelazko to całkiem możliwe, że polubiłabyś prasowanie 🙂 a mąż byłby zachwycony tym żelazkiem 🙂

  10. Mnie by sie przydala ta funkcja ze nie przypala.rzadko mi sie zdarza,ale raz dość dotkliwie odczulam,w dzien wesela znajomych prasowalam sukienkę i ja przypalilam ( satyna- za wysoka temperatura i przymarszczylo material plus dziurka) BOL!! NIESTETY CENA NIE NA MOJE MOZLIWOSCI….

    1. No tak skąd ja to znam 🙂 ja też miałam kilka wpadek i nie do wszystkich się przyznałam :). Tak wiem, kwota jest dość spora.

  11. Mam wersję Aqua (czyli starszą). W wersji Silence na plus dla mnie (po przeczytaniu recenzji):
    1. Odpinany pojemnik na wodę – ja muszę targać cały generator.
    2. Dodatkowy przycisk wyrzutu pary – u mnie tylko ten włączający parę.
    3. Mniejszy hałas – to buczenie jest przerażające i mimo, że mam super żelazko, to muszę wybierać porę dnia w której prasuję ( w małym mieszkaniu wszystko słychać).
    Reszta parametrów taka jak w moim żelazku.

    1. Ooo super, że się odezwałaś :). To zdecydowanie ta wersja Silence jest o niebo lepsza od poprzedniej.

  12. świetne! ale ta cena 🙁

  13. Podsyłam ten wpis mężowi wkrótce mam urodziny A takie żelazko to spełnienie marzeń!

    Aniu na zdjęciu widzę mocno pomiętą różową bluzeczkę Natalki, czy nie miałaś z nią problemu? Moje żelazko Zelmera nie dałoby sobie rady z tak pomiętym ubrankiem!

    Podpisuje się pod Kasią chcemy więcej testów!

    1. Tym parowym nie miałam najmniejszego problemu żeby wyprasować body Natalki. Przejechałam kilka razy żelazkiem po jednej stronie. Żelazko to jest też bardzo fajnie wyprofilowane i łatwo się prasuje dziecięce ubranka. Ja wcześniej nie prasowałam nigdy takim parowym żelazkiem i teraz po testach widzę niesamowitą różnicę. Tym PerfectCare-Silence prasuje się szybciej i efektywniej.

  14. Mnie nawet ta cena nie odstrasza 🙂 Bo funkcje jakie posiada nie mają inne żelazka Ten model Philipsa jest super! Mam starszą wersje – była dość głośna ale testowałam również to żelazko które prezentuje teraz Ania na blogu i jest niebo a ziemia!

    Aniu przewidujesz jakieś testy AGD jeszcze? Temat blenderów jest mi bliski 🙂 Jakbyś coś kiedyś to jestem pierwsza do czytania!

    Ściska mocno Kasia ( mama Olafka)

    1. Cześć Kasiu, poprzedniej wersji tego żelazka nie miałam okazji testować, ale ta wersja Silence jest naprawdę cicha. A testy agd na pewno jeszcze się pojawią na blogu 🙂

  15. Ale heca ! Właśnie jestem na etapie zakupu żelazka trafiłaś Aniu w punkt!

    Dla mnie funkcją która chciałaby przetestować to prasowanie wyłącznie 1 strony to niesamowita funkcjonalność dzięki której zaoszczędzę sporo czasu! No i oczywiście opcja „bez przypalania” Już nie raz zniszczyłam koszulę mężowi 🙁

    Cena faktycznie jest dosyć spora ale jestem tego zdania że akurat na żelazku nie warto oszczędzać dość się już denerwuje teraz! I tak się składa że kupiłem szeroką deskę jakby pod to żelazko!

    Aniu gdzie można kupić takie żelazko to zapewne nowość i pewnie w sklepach jeszcze nie ma?

    To już kolejny produkt który kupię po Twoim testowaniu! Dziękuje!

    Pozdrawiam Nina

    1. Tak Kasiu to prawda, wystarczy tylko wyprasować jedną stronę i gotowe. Oszczędzamy czas, który to my mamy 🙂 nie mamy za wiele :). Ta opcja bez przypalania jest niesamowita. Mnie też nie raz zdarzyło się przypalić swoją ulubioną bluzkę tradycyjnym żelazkiem, a w tym parowym dzięki tej innowacyjnej technologi nie musimy się o to martwić. Bardzo szybko się nim prasuje pościel, obrusy, ściereczki kuchenne – oprócz tego, że wystarczy wyprasować po jednej stronie to ten efekt jest widoczny po kilkukrotnym przejechaniu żelazka po tkaninie. Dla mnie prasowanie zmiętej pościeli było katorgą a tym parowym jest niesamowita różnica (szybciej i efektywniej).
      W sklepach można je już kupić, sama widziałam je już w Media Markt. Tutaj wklejam Ci link do strony Philips tam można wybrać sobie miasto i zobaczyć w którym sklepie można kupić :).
      http://www.philips.pl/c/zelazka/perfectcare-silence-generator-pary-pod-cisnieniem-z-technologia-optimaltemp-i-silent-steam-gc9550_02/prd/

Dodaj komentarz