Moja aktualna pielęgnacja włosów

Po zimie zauważyłam, że moje włosy zrobiły się bardzo suche z tendencją do puszenia. Długo zastanawiałam się co zrobić oraz jakich kosmetyków użyć, żeby poprawić ich kondycję. Dwa miesiące temu otrzymałam do przetestowania serię kosmetyków Schwarzkopf Beology. Stwierdzam, że są to idealne produkty na moje niesforne i napuszone długie włosy. Zaskoczyła mnie kolorystyka tych produktów i wykonanie. Serum jest w szklanej i bardzo ekskluzywnej buteleczce.

Serum

Formuła zawiera połączenie żelu i emulsji. Po naciśnięciu z dozownika wypada zielona i biała substancja, która po połączeniu daje lekką i przyjemną konsystencję. Emulsja wzbogacona została o ekstrakt z głębokich mórz i brunatną algę, znaną ze swoich właściwości antyoksydacyjnych. Bardzo łatwo się aplikuje. Wystarczy wziąć niewielką ilość produktu żeby rozprowadzić ją na włosy. Serum w ogóle nie obciąża włosów, sprawia że są bardzo gładkie w dotyku i lśniące. Efekt gładkich włosów bardzo długo się utrzymuje. Produkt nie ma konsystencji olejku i nie skleja ich. Bardzo szybko się wchłania i odżywia włosy. Jestem przekonana, że w moim przypadku polepsza rozczesywanie włosów.

 

Szampon

Szampon zawiera ekstrakt z głębin mórz i brunatną algę. Bardzo dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Skład szamponu też na plus. Po wyciśnięciu na ręce mamy perłową, gęstą substancję. Po pierwszym myciu byłam bardzo zaskoczona, ponieważ wszystko co opisywał producent się sprawdziło! Co prawda nie był to efekt jak przy stosowaniu odżywki lub maski, ale włosy  i tak w moim odczuciu  były nawilżone i odżywione. Jego opakowanie również przypadło mi do gustu, kolorystyka jak w przypadku reszty kosmetyków z tej serii jest morsko – złota.

Odżywka

Jest jedną z lepszych odżywek jakie używałam. Zgodnie z zaleceniem producenta odżywkę pozostawiałam na włosach na kilka minut. Po czym spłukiwałam. Odżywka nie klei się do włosów, już w trakcie spłukiwania czuć pod palcami, że włosy zostały wygładzone. Produkt sprawdza się do włosów gęstych oraz puszących się. Po wysuszeniu włosy łatwo się układa. Nie elektryzują się,  co w moim przypadku jest wielką zaletą. Włosy nie odstają mi na boki, co miało miejsce wcześniej. Odżywka daje efekt sypkich włosów, tak jakbym dopiero wyszła z salonu fryzjerskiego. Są bardzo mięciutkie w dotyku. Jest bardzo wydajna bo na jedną aplikację zużywamy bardzo mało produktu. Oprócz tego ma bardzo poręczne opakowanie. Jedynym minusem jest dozownik, który czasami może się zatkać zaschniętą odżywką. Będzie miało to miejsce kiedy, zapomnimy zamknąć  dozownik po użyciu, ale to już zależy od użytkownika. Mnie czasem zdarza się go po prostu zapomnieć zamknąć.

Maska

Maska jest trochę gęstsza od odżywki. Zamknięta jest w stylowym pojemniczku z zakrętką o ładnej szacie graficznej. W przypadku maski nie ma dozownika same sobie dozujemy ilość produktu jaką chcemy zużyć. Takie opakowanie jest o tyle dobre, że nawet jeśli mamy końcówkę produktu to z łatwością możemy wybrać resztkę. Maska zdecydowanie daje jeszcze większy efekt wygładzenia (polecam po nałożeniu maski nałożyć czepek kąpielowy). Mocniej nawilża i wzmacnia włosy. Nie przyklepuje ich od nasady, wręcz zauważyłam lekkie uniesienie. Maska będzie zbawieniem dla osób, które borykają się z takim samym problemem jak ja – puszeniem włosów.

Wygładzający spray do włosów, ekstrakt z głębin mórz.

Spray ma za zadanie, chronić włosy przed gorącym powietrzem suszarki, wygładza i ma delikatny zapach. Idealny przed stylizacją na gorąco. Tak jak już wam kiedyś wspominałam, że susze włosy suszarką i prostuje prostownicą, dlatego ten produkt jest u mnie niezbędny. 

Po przetestowaniu całej serii produktów Schwarzkopf Beology śmiało mogę stwierdzić, że najmocniejszą stroną produktów jest ich skuteczność. Same zauważyłyście pewnie, że mam bardzo gęste i grube włosy. Muszę nawet  przyznać, że moje włosy nie były nigdy gładkie i lśniące. Zazwyczaj z tendencją do puszenia się. Dlatego też, widzę ogromną różnicę.  Cała seria sprawiła, że moje włosy w końcu odżyły. Stały się lśniące i bardzo gładkie w dotyku. Nawet moja mama zauważyła, że moje włosy są jakieś inne, zdrowsze.

Osobiście mam takie poczucie, że produkty Schwarzkopf Beology wnikają w strukturę włosa i je odbudowują. Niewątpliwą zaletą jest zapach całej serii, lekko kwiatowy.  Na moich włosach ten zapach utrzymuje się, aż na drugi dzień. Nawet Natalka zauważyła, że moje włosy bardzo pięknie pachną! Dziewczyny wiem, że każda z nas ma inne włosy i trzeba indywidualnie dobierać produkty metodą prób i błędów.  Mnie zdecydowanie cała seria pomogła w walce z puszeniem się włosów. Najbardziej polubiłam odżywkę oraz serum, których aplikacja to dosłownie kilka minut. Niestety przy dziewczynkach rzadziej używam maski, ale kilkakrotnie ja przetestowałam.

A jakie produkty do włosów Ty używasz na co dzień?

 

Fot: http://landowska.org/

Moja aktualna pielęgnacja włosów
4.9 (97.14%) 7 głosów

Udostępnij:

1 comment

  1. Aniu włosy masz przepiękne :). Pozdrawiam.

Dodaj komentarz