Komentarze do: Podsumowanie roku 2013 https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/ ... oto moja historia macierzyństwa Tue, 14 Jan 2014 06:14:05 +0000 hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.7.5 Autor: Klaudia https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-5384 Tue, 14 Jan 2014 06:14:05 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-5384 W odpowiedzi do Patrycja.

Tak, ten rok był udany. Choć nie zaczął się najlepiej, bo na początku 2013 miałam krwawienia i bardzo bałam sie o Olafa(urodził się cały i zdrowy :)) to zakończył się wspaniale. Poźniej w lipcu jeden szpital, a od 22 lipca pobyt na jednej sali z Patrycją i nietoperzowe przygody, dające mi syna 05.08 🙂

]]>
Autor: Gosia ;) https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4758 Tue, 07 Jan 2014 13:31:17 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4758 W moim przypadku była to bardzo szalona, trudna ale i szczęśliwa trzynastka. Najpierw straciłam bardzo bliską osobę, kilka dni później dowiedziałam się o tym, ze pojawi się maleńka Julcia. Pojawiły się pytania, strach, wizyty u lekarza i wielkie przygotowania. W końcu nadszedł ten dzień 09.09.14 godzina 11.09 i jest największy skarb, największa radość i pierwszy tak ważny egzamin z odpowiedzialności, miłości, cierpliwości, egzamin który zaliczać będę do końca życia. To był wspaniały rok mimo wszystko 🙂

]]>
Autor: Ela https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4456 Sat, 04 Jan 2014 21:31:46 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4456 Moje macierzyństwo zaczęło się cztery lata temu. Teraz jestem mama trójki dzieci. W październiku 2013 roku przyszła na świat Ola – nasze trzecie dziecko. Zawsze chciałam mieć trojeczke. Wyobrażałam sobie święta, przy stole, ze będzie nas dużo… Maciezynstwo daje mi wiele radości. Każde moje dziecko jest inne, każde potrzebuje innego traktowania. Są wspaniali nie wyobrażam sobie bez nich życia. Zaczęłam dobrze gotować i przede wszystkim zdrowo. Zrezygnowałem z pracy by moc jak najwiecej się im poświecić. Dzięki nim bardzo interesuje się dziećmi…moim marzeniem jest rozpoczęcie studiów pedagogicznych…mam nadzieje, ze się uda.
Droga Aniu jest to pierwszy blog w moim życiu, którego z chęcią czytam i na którym zawsze staram się coś napisać. Ciesze się, ze jako doświadczona mama maluchów mogę podzielić się swoimi macierzynskimi perypetiami. Dziękuje i pozdrawiam

]]>
Autor: anika86 https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4404 Sat, 04 Jan 2014 12:51:50 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4404 Dla mnie też rok 2013 okazał się wielkim szczęściem i tak naprawdę wielkim sprawdzianem . Pierwsze kroki w macierzyństwie okazały się bardzo, bardzo cięzkie, ciągłe kolki i rezygnacja z własnych potrzeb naprawdę zmieniają kobietę, juz nie można myśleć tylko o sobie, ale ma się ogromną odpowiedzialność, która już będzie nam towarzyszyć całe życie 🙂 My na nasze szczeście czekaliśmy 4 lata, a kiedy przestaliśmy się „starać” jakoś się udało 🙂 Mój Tomek wczoraj skończył 5 miesięcy, żadnego faceta tak nie kochałam jak jego 🙂 Miłość, która rozrasta się z dnia na dzień 🙂

]]>
Autor: Małgosia K https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4352 Sat, 04 Jan 2014 01:30:30 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4352 To prawda – macierzyństwo zmienia wszystko, łącznie ze sposobem patrzenia na życie. Wszystko wywraca się o 180 stopni. Priorytety inne, zmartwienia inne, radość większa, szczęście pełniejsze 😀 Bo przecież dziecko to dla każdej mamy maleńki cud, na które nie raz czeka się dłużej niż tylko te 9 miesięcy… U mnie – coś niesamowitego. SPEŁNIENIE, takie prawdziwe, nie do opisania. W końcu jestem tym, kim od dawna chciałam być – MAMĄ! Dla mnie i dla mojego męża już się nie liczy nic innego, tylko Ola i tylko to, by stworzyć dla niej idealne warunki, by zapewnić jej wszystko, czego potrzebuje do szczęścia, a przede wszystkim kochającą RODZINĘ. Każdy uśmiech, każda minka, każda nowo nabyta umiejętność zostaje w naszej pamięci, a także na zdjęciach. Cieszymy się tymi wszystkimi chwilami, bo już nie wrócą. Pod tym względem niesamowicie zmieniło się nasze życie, bo potrafimy je docenić, każdą mijającą chwilkę, która jest taka bezcenna przy maleńkim, ciągle od nas zależnym dziecku…

]]>
Autor: Asia https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4319 Fri, 03 Jan 2014 20:20:18 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4319 W tym roku będzie 5 lat jak jesteśmy po ślubie. Na początku nie decydowaliśmy się na dziecko ze względu na trudną sytuację materialną mimo, że bardzo Go pragnęliśmy. Kiedy w końcu poprawiła się ona już nic więcej nie brakowało nam do szczęścia jak tylko dziecięcego uśmiechu. Kiedy pojawiły się dwie kreseczki na teście nie potrafiliśmy opisać naszego szczęścia. Każdy kolejny dzień upływał na rozmyślaniu czy wszystko będzie dobrze, czy na pewno nie robię nic co mogłoby zaszkodzić maleństwu oraz jak poradzę sobie podczas porodu. Na szczęście wszystko było dobrze i już 5 i pół miesiąca moja mała Julka jest moim całym światem. Zawsze lubiłam dzieci ale to co czuję do mojego dziecka nie da się do niczego porównać. Za każdym razem jak patrzę lub myślę o mojej córeczce czuje bezgraniczną miłość i wiem, że dla Niej zrobiłabym wszystko i nikomu nie pozwoliłabym jej skrzywdzić.

Julia jest moim spełnionym marzeniem ale wszystkie emocje i uczucia związane z Jej pojawieniem się na świecie przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Każdego dnia kocham ją mocniej i mocniej.

]]>
Autor: Patrycja https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4304 Fri, 03 Jan 2014 17:36:41 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4304 Witam,

Również uważam, że pojawienie się dziecka zmienia wszystko! Zawsze byłam ekstrawertyczką jednak Synek Leon nauczył mnie pokory, cierpliwości i… wyrozumiałości dla samej siebie. Zawsze wymagałam od siebie bardzo wiele- dzisiaj jeżeli chodzi o Leosia dalej tak jest, jednak wreszcie potrafię ustalać priorytety- jest to łatwe gdyż teraz mam tylko jeden- Leosia 🙂 2 grudnia 2012 zaszłam w ciążę, w lutym już byłam na zwolnieniu i musiałam przekazać masę obowiązków w pracy- praktycznie dwa razy ;); w kwietniu pobyt w szpitalu; w czerwcu generalny remont domu; 2 lipca obrona tytułu mgr (udało się ;)) a od 19 lipca w szpitalu ze skurczami co 6 minut do 5 sierpnia i na świat przyszedł Leonek w 37 tc 🙂 I od tej pory nie liczy się nikt i nic innego 🙂 Tak więc rok intensywny i baaaaardzo szczęśliwy 🙂 Pozdrawiam!

]]>
Autor: Mama Agnieszka https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4290 Fri, 03 Jan 2014 16:31:14 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4290 Macierzyństwo bardzo bardzo zmienia. Ja kiedyś nie chciałam mieć dzieci, potem jak już chciałam to długo nie mogłam a jak już byłam w ciąży to się doczekać nie mogłam kiedy mojego malucha zobaczę. Powiem tyle: warto czekać na tą chwilę. Ten 2013 rok też był dla mnie niesamowicie ważny. Dopiero teraz czuję, że żyję mimo, że 35 lat w tym roku skończę. Nie czuję upływających lat bo dziecko strasznego powera mi dało. Nie wyobrażam sobie świata beż mojego Wojtusia kochanego, który za 2 tyg będzie miał roczek 🙂

]]>
Autor: melly https://pamietnikmamy.pl/2014/01/podsumowanie-roku-2013/comment-page-1/#comment-4274 Fri, 03 Jan 2014 13:54:55 +0000 http://pamietnikmamy.pl/?p=2695#comment-4274 Jak lwica” hehe jak bym słyszała moją własną mamę;) Tak właśnie opisała mi co dzieję się z kobietą mającą dziecko- robi się waleczna:) Na mnie macierzyństwo spadło dość nieoczekiwanie… zaraz po ślubie:) pojawiła się niepewność, potem były problemy- niejasne usg, konsultacje u lekarzy, najdłuuuuższe czekanie w moim życiu pt. „czy będzie dobrze” i wreszcie wielkie UFFF, które wymazało niepewność i zostało już tylko wielkie szczęście:) Na Nowy Rok mam wiele wiele planów i szykują się ekscytujące zmiany, których pewnie bym zaniechała gdyby nie nasz rosnący bąbelek:) A właśnie, w związku z tymi zmianami może mi podpowiesz, szukam i szukam w internecie i nie do końca widzę odpowiedź na pytanie: „kto pierwszy podpisuję umowę o pracę przesłaną korespondencyjnie?” Wydaje mi się że nowy pracodawca powinien wysłać podpisane przez siebie 2 egzemplarze które następnie podpisuje pracownik i odsyła jeden…?
I od razu drugie pytanie: czy będąc na L4 mogę rozpocząć studia podyplomowe?
Wszystkim nam w Nowym Roku życzę sukcesów i radości z realizacji swoich planów:)

]]>