Już wracam na bloga z głową pełną pomysłów. Święta były w tym roku dla mnie wyjątkowe i bardzo rodzinne.
Wigilia była magiczna :), właściwie to mieliśmy je aż trzy :)(u teściów, moich rodziców i jeszcze u moich dziadków). Na szczęście Natalia nam wytrwała :), ale był nieco zakłócony nasz stały rytm dnia. Wszyscy byli zachwyceni przepiękną Mikołajką w czerwonej sukieneczce z czapeczką Mikołaja na głowie :).
Mało świadoma jeszcze jak szczególnie ważne są Święta Bożego Narodzenia, ale nas rodziców i naszych najbliższych rozpierała radość i szczęście, że jest już z nami w ten wspaniały świąteczny czas. I chyba nie muszę zdradzać kto dostał najwięcej prezentów pod choinkę ? Oczywiście – mała Mikołajka 🙂
Pierwsze Święta z Natalką chciałam koniecznie uchwycić w obiektywie aparatu.
Natalce bardzo spodobały się bombki na choince 🙂
Córeczka mamusi 🙂
A jak Tobie minęła Wigilia?
blog rewelacyjny!
będę tu zaglądała, szacun !!!! ♥
obserwuje i zapraszam do nas
Z uśmiechem patrzę na Twoje zdjęcia 🙂 termin mam na maj więc w następne święta nasz bąbelek będzie mniej więcej taki jak Natalia:) To na pewno mega radość dla całej rodziny! Wcinasz makowca a obok taka mała klucha siedzi i się cieszy heheh
Witam
A nasze święta minęły bardzo spokojnie jak na 2 dzieci:)
pozdrawiam
u nas spokojnie, my staramy się podporządkowywać świat do Zosi i udało się, było świetnie. Zosia grzecznie zjadła swoje danie i była zadowolona z prezentów. http://budujacamama.blogspot.com/2013/12/swieta-swieta.html yo nasza relacja. Pozdrawiamy :*
To były nasze drugie Święta z synkiem. Niestety, spędziliśmy je tylko we troje, gdyż mieszkamy zagranicą i nie mieliśmy możliwości świętować w większym rodzinnym gronie. Jednak i tak Święta z dzidziusiem to niezwykle spędzony czas. Julkowi też bardzo podobały się bombki 😛 na tyle, że chciał je zjeść 😀
Natalka wygląda przepięknie w tej Mikołajkowej kreacji 🙂
Dzięki za miłe słowa 🙂 U moich rodziców Natalka ściągała cukierki z choinki i brała do buźki 🙂
My również w tym roku spędzaliśmy pierwsze święta z naszą Lencią. Oczywiście Lenuszka dostała najwięcej prezentów ale opłatek jej nie bardzo smakował 🙂 Przetrwała 2 Wigilie i na każdej z chęcią uczestniczyła, szczególnie siedząc przy stole i zajadając kartofelki które na prawdę lubi + podjadała również rybki która była smażona ale tylko troszkę żeby jej nie bolał brzuszek. 🙂 Te święta były cuuudowne. Widząc radość na twarzy mojego Aniołeczka nawet nic mnie nie martwiło. Życzyłam tylko mojej Ślicznotce zdrówka i żeby rosła nam zdrowo:) Tobie też życzymy Aniu wszystkiego dobrego na Nowy Rok żeby Natalia rosła zdrowo i zawsze była taka śliczna i uśmiechnięta.
Śliczna ta Wasza Pani Mikołajowa 🙂
U nas to były najwspanialsze święta w życiu bo pierwsze z naszym synkiem 🙂
Wiele przeszliśmy żeby był, żeby żył a i tak urodził się za wcześnie.
Jednak wszystko jest dobrze 🙂
Wigilijne koledy zagłuszało słodkie a -gu! 🙂
Prezentem było to że nasz Synek w Wigilie skończył 3 miesiące i osiągnął imponującą wagę 8 kg 🙂
Dzięki 🙂 Bardzo się cieszę z waszego szczęścia 🙂
W tym roku nasza pierwsza wspólna Wigilia była u moich rodziców. Nadusia na początku nie bardzo wiedziała co się dzieje ale wspaniale podzieliła się swoim opłatkiem (troszkę oślinionym 😉 z nami, dziadkami i wujkami :). To był również wieczór pełny nowych smaków m. in. Nadulka spróbowała ziemniaczków z barszczykiem, pierogów z jagodami a nawet odrobiny wywaru z kapusty postnej z opłatkiem. Mimo moich obaw Nadusia bardzo dobrze zareagowała na nowe smaki. Jak to w Wigilię bywa było bardzo dużo prezentów i oczywiście najwięcej dostała nasza Iskierka 🙂 to był wspaniały wieczór, a będą nam o tym przypominać wspaniałe zdjęcia 🙂
Magiczna była u was Wigilia :). Natalka będzie próbować wigilijnych potraw w przyszłym roku :).
U mnie niestety bylo nieciekawie… pierwsze swieta z Zuzia, ale w trakcie Wigilii rodzinne spory. Swieta bardzo nieudane, ale I tak moje serce rozpierala radosc z obecnosci coreczki:)
Racja, córeczka jest najważniejsza, trzeba się cieszyć i radować!
W tamtym roku kupiliśmy mieszkanie i to drugi rok z rzędu kiedy Wigilia jest u nas. Zawsze spędzamy ja z rodzicami mojego męża i moja strona rodziny. Jest to dla nas najlepszy czas na to by najbliższym poświecić więcej czasu. Można spokojnie usiąść, porozmawiać, pośmiać się, pośpiewać kolędy. W drugi dzień świat zjechała się do nas duża cześć rodziny od strony męża. Było wspaniałe…dzieciaki miały radochę z prezentów i z tego, ze miał się kto z nimi pobawić:-)
Wspaniale !!! :). Uwielbiam takie rodzinne Święta :).