Poznaj techniki zmniejszania bólu porodowego!

W zaawansowanej ciąży każda kobieta bacznie się obserwuje. Każdy nawet najmniejszy ból w okolicach podbrzusza niepokoi ją i zadaje sobie pytanie, czy są to już bóle porodowe?

Ból porodowy jest jednym z najsilniejszych rodzajów bólu, nie każda kobieta potrafi jednak sobie z nim poradzić. Warto pamiętać, że istnieje kilka prostych metod na jego zmniejszenie. Jest to miedzy innymi oddychanie, relaks i poród rodzinny. Naturalne metody łagodzenie bólu coraz częściej są obecne w salach porodowych, dlatego warto wiedzieć z czego możemy skorzystać i jaki mamy wybór. Warto rozważyć ich użycie przed podjęciem decyzji o złagodzeniu farmakologicznym, ponieważ niosą ze sobą dużo korzyści, a zdecydowanie mniej, a nawet wcale skutków ubocznych. Pierwszą z metod łagodzenia bólu jest oddech, nie ma sensu zatem nauka konkretnych schematów oddychania na przykład w szkole rodzenia, ponieważ w rzeczywistości nie sprawdzają się, zwłaszcza w sytuacji stresowej- jaką jest poród. Każdy z nas oddycha- jest to czynność instynktowna dlatego warto zaufać sobie i posłuchać swojego ciała jak najlepiej oddychać. Czy potrzebujemy  oddechów płytkich czy skupić się na dłuższym wydechu. Także należy pamiętać o oddechu, ale nie ma sensu uczyć się konkretnych schematów.

Kolejną naturalną metodą łagodzenia bólu- jest relaks. Ma on ogromne znaczenie ponieważ rozluźniona kobieta ma lepsze dotlenianie i mniej bolesne mięśnie. A to co sprawia największy ból w porodzie- to właśnie skurcze mięśni. Relaks w czasie porodu nie należy do łatwości- dlatego warto ćwiczyć wcześniej, najlepiej w zaciszu własnego domu. Wieczorem połóż się na wygodnej kanapie, włącz ulubioną muzykę, zamknij oczy, spróbuj partia po partii swojego ciała, świadomie się rozluźniać. Jest to bardzo dobry start do tego, abyś  potem mogła w sytuacji jaką jest poród łatwo wrócić do tego i przypomnieć sobie o tym, wówczas znacznie szybciej się rozluźnisz w przerwach między skurczami. Skurcze porodowe przychodzą zaś w regularnych odstępach czasu i trwają od 30 do 70 sekund. Wraz z upływem czasu, zaczynają pojawiać się coraz częściej. Czy ruch ma wpływ na zmianę natężenia skurczów? Skurcze, które mogą tylko przypominać te porodowe mogą ustać, wówczas kiedy zaczniesz chodzić, bądź tylko zmienisz pozycję. Te prawdziwe nie zależą od ruchu, czy zmiany pozycji. Na początku porodu bóle umiejscawiają się przeważnie w okolicy kości krzyżowej i sprawiają wrażenie ciągnięcia i ucisku w brzuchu, dlatego zwane są bólami krzyżowymi. W miarę postępu porodu skurcze występują częściej: w I okresie początkowo co 10-15 min, pod koniec co 3-5 min i trwają 45-60 s. W II okresie porodu skurcze występują co 2-5 min i trwają początkowo od pół min do 1 min, w końcu zaś tego okresu 1-2 min.

Kolejną metodą jest obecność osoby bliskiej. Badania naukowe wykazały, iż obecność kogoś bliskiego, czy to męża, partnera, przyjaciółki siostry, kogoś z kim kobieta czuje się bezpiecznie znacznie zmniejsza ilość próśb o farmakologiczne znieczulenie. Tak samo zmniejsza się ryzyko interwencji bądź porodów zabiegowych, jak również cięcia cesarskiego. Po prostu obecność osoby bliskiej sprawia, że kobieta czuje się bezpieczniej i łatwiej znosi ból. Istnieje wiele metod naturalnych łagodzenia bóli i łatwo rozważyć je wszystkie zanim podejmiemy decyzję o znieczuleniu farmakologicznym. Warto pamiętać o tym, że te metody są tanie, łatwo dostępne dla wszystkich i nie mają żadnych skutków ubocznych zarówno dla mamy jak i dla dziecka, dlatego warto o nich pamiętać.

Zagłosuj na ten post

Udostępnij:

4 comments

  1. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest również zanurzenie w wodzie- wydzielają się endorfiny:)

  2. Wita serdecznie. Moją córkę urodziłam w maju 2012. Byłam bardzo ciekawa jak przebiegnie poród i nastawiona dosyć optymistycznie do całej „imprezy”.
    Miałam wtedy 35 lat i myślałam, że ze względu na wiek będzie to trwało dłużej niż faktycznie. Po pięciu godzinach od rozpoczęcia skurczy wyklułam moją dziewczynkę.
    Najważniejszą osobą wtedy dla mnie niestety nie był mąż, którego poprosiłam o to, żeby czekał obok, za dzwiami. Skupiłam swoją całą uwagę na położnej, to w jej oczy patrzyłam czekając na znaki, instrukcje, pomoc w radzeniu sobie z przeogromnym bólem. Nie spodziewałam się, że będzie aż taki, zupełnie paraliżował i tuż przed samym porodem wydawalo mi się, że nie jest do wytrzymania i za chwilę umrę.
    Po roku od wydarzenia wiem, że chciałabym w przyszłości rodzić również fizjologicznie, też bez znieczulenia.
    Nie wiem jak to do końca jest, ale myślę, że ten ból mi dał siłę na życie, zahartował ,wzmocnił pewność siebie 🙂 To trochę jak zdany ważny egzamin rozpoczynający niekończącą się naukę 🙂
    Ivka

  3. Witam wszystkich;-) urodziłam córeczkę w grudniu 2012siłami natury. Wszystko trwało tylko 3godziny. Dodam że był to pierwszy poród więc strasznie się bałam ale doszłam do wniosku że pozytywne nastawienie jest najważniejsze 😉 polożna z która byłam na pojedynczej sali radziła bym przez cały czas chodziła skakała delikatnie na dużej piłce bo to przyspiesza poród i łagodzi ból. . Szczerze jestem jej bardzo wdzięczna bo to naprawdę pomogło ,ból nie był taki silny jakiego się spodziewałam. .
    Do tego wsłuchałam się w swoje ciało i dlatego wszystko szło sprawnie. .
    Mam nadzieję ,że pomogę dzięki moim doświadczeniom . .;-)

    1. Dzięki za Twój wpis na pewno pomoże czytelniczkom bloga oczekującym na przyjście maleństwa. Dzięki :)!

Dodaj komentarz