Pierwszy spacer Natalii

Na spacerek wyszłam z Natalią pierwszy raz 2 tygodnie od wyjścia ze szpitala. Uprzednio jednak wietrzyłam mieszkanie (unikając przeciągu) tak ażeby mogla się przyzwyczaić do chłodniejszego powietrza. Do takiego spacerku musiałam się gruntownie przygotować. Przebrałam Natalii pieluszkę, ubrałam, później karmienie i usypianie. Do kosza pod wózkiem wrzuciłam pieluszkę, chusteczki nawilżające i smoczek, dlaczego ? chyba moja nadgorliwość (a nóż się przyda) – w ogóle ich nie wykorzystałam. Dla siebie wzięłam książkę, którą aktualnie zaczęłam czytać i myślę, że spacerki to będzie jedyny czas dla mnie na książkę  na ławce w parku :).

A jak wyglądał u was ten pierwszy spacer?

Poniżej zdjęcia Natalii z pierwszego spacerku 🙂

a3baaaecefd111e2962d22000a1f9aa0_7

f13bf6faefd011e2984322000a1fcb7e_7

c2e47c64efd011e2828a22000a9f191e_7

17a6de5eefc211e297b922000a1fa527_7

 

Bodziaki  –  H&M

Kocyk Hello Kitty – H&M

Czapeczka – H&M

Skarpetki Hello Kitty – H&M

Przytulanka Zosia – H&M

Wózek – Bugaboo Cameleon 3

 

Zagłosuj na ten post

Udostępnij:

12 comments

  1. moja corka urodzila się na początku sierpnia tego roku, pierwszy spacer zaliczyla… tego samego dnia co wypos ze szpitala 🙂 była piekna pogoda 🙂 wózeczek na dwor w cieniu a ja z mezem mogłam sobie wypic kawusie 🙂 i tak zaczela się nasza spacerowa przygoda 🙂 malej nic nie dolegało i nie dolega , nie wiem po co zwlekać ze spacerem 🙂 nie wytrzymałabym 🙂 gdy miała dwa tygodzie wybraliusmy się z naia i staryszym sykiem na zabawe wiejska 🙂 tez bardzo dobre zniosła dlugasny spacer :).

  2. Nasza corcia pierwszy spacer miala 6 dobie, bylo to w maju ale akurat chlodny dzien- mielismy wtedy pierwsza wizyte u pediatry po wyjsciu ze szpitala. Wtedy ubralam ja w pajaca na to polarkowy kombinezon i lezala w beciuku-bylo co prawda zimnno jak na maj ale i tak uwazam ze za cieplo ja ubralam, teraz sprawdzam karczek i staram sie nie przegrzewac moja polozna mowi ze lepiej troche wychlodzic niz przegrzac i tez tak mysle bedzie odporniejsza pozniej 🙂

  3. witajcie dziewczyny….. Oczywiście gratuluje córeczki na wstepie… i zycze wytrwalosci w pisaniu …
    Moja córeczka ma juz prawie 4 lata urodziła sie 30 listopada 2009 to jest moj najszczesliwszy dzien…. Wyszlysmy ze szpitala po 2 dobach i to byl juz nasz pierwszy 10 minutowy spacer, ziema tego roku byla straszna zaspy po kolana i uwiezcie mi wladze naszej stolicy napewno nie zdawaly sobie sprawy z tego co to jest wyprawa z dzieckiem w wozku przez pol miasta do hospicjum w ktorym byla moja babcia a ktora ja zajmowalam sie i kochalam … zakuplam wiec dla ulatwienia nosidelko ( ktore po 3 miesiacach uzytkowaia zostalo zrocone do sklepu jako produkt niebezpieczny w urzyciu- pekla szelka nie w szysci zaznacze by nie bylo watpliwosci), Ze wzgledu na to ze moja corcia byla kruszynka wazyla po urodzeniu 2210 i mierzyla 47 cm to spokojnie miescila sie w nasz nabytak wraz z cipelusim polarkowym kocem,,,, przemierzalysmy te droge przez 4 miesiace co dzien po 3 razy i Malgosia prze cale swoje zycie zachorowala 4 razy i tylko raz z tych wszystkich byl byl czyms powarznym, reszta to inna bajka. Dodam ze nie stronimy od przedszkolnych dzieci ktore czesto rozdaja „prezenty” oraz innych ludzi wrecz przeciwnie uczymy sie tego jaki swiat moze byc cudowny razem z innymi. Nie bojcie sie zabierac waszych Skarbów na swierze powietrze pamietajcie ze dostosowanie ubranka i zabranie potrzebnych rzeczy jest niezbedne i warto niezaleznie od pogody uczyc dziecko bycia aktywnym czlowiekiem, czas na spacerze mozna wykorzystac tak jak tylko chcecie i tak jak potrzebujecie…..
    Ale sie powymadrzalam,
    a tak naprawde to mam kochana mame ktora pozwolila byc mi matka dla mojej corki zawsze gdy jej potrzebuje jest blisko ale nigdy sie nie wtraca i dzien matki w tym roku by wyjatkowy moja mama powiedziala mi ze jest dumna ze mnie i tego jak wychowuje jej wnuczke …..
    jeszcze nawiazujac do tematu poruszonego w odpowiedziach Malgosia nadal spi bez poduszki a teraz to juz nawet nie chce o niej slyszec jesli juz potrzebuje cos sobie polozyc pod glowe np, kiedy oglada bajke to jest to jej ukochana maskotka …..
    pozdrawiam, i zycze udanych spacerow

  4. Witam jako że jestem mamą już dwulatka nadal ciągnącego cycusia to powiem Wam szczerze że nigdy nie stosowałam żadnej diety(mały nie miał kolek,nie ulewał)dlatego ze sama wiedziałam co jest dla mnie dobre a co nie.Jedząc suchą piers z kurczaka lub filet gotowanej ryby nie pokarmicie długo Swoich maluszków ponieważ nasze maleństwo też musi dostać odrobine tłuszczu w naszym mleku,niemówie tu o frytkach smażonych w głębokim oleju ale upieczone udko z kurczaka na pewno nie zaszkodzi ,jedyne czego nie jadłam przez pierwsze pół roku karmienia to groch ,fasola i kapusta później stopniowo to wprowadzałam żeby mały się przyzwyczajał.Ale oczywiście każda z nas wie co jest dla nas najlepsze ja podzieliłam się tylko swoją opinią.

  5. Witam. Ja też mam duże problemy z moja dieta. Caly czas jdmprawie parówki albo mięso i rybe gotowana. Nie chce ryzykowac ze Julce cos zaszkodzí. Ale wciaz jedzenie tego samego staje sie męczące…

    1. Witam, poruszę ten temat na blogu. Mnie również on dotyczy 🙂

  6. mój synuś ma 2 miesiące i od samego początku leży wyżej tzn pod materacyk podłożyłam małą poduszkę-jaśka, jeśli chodzi o wózeczek to ma taką małą poduszeczkę kupioną razem z kołderką ale ze względu na opały kołderki na razie nie używam…mam tez pytanie…czy można poruszyć temat karmienia…co mogą mamusie jeść a czego nie jeśli chodzi o dietę…

  7. Witaj:) Ja z moją Wiktorią wyszłam po 5 dniach na dwór, lecz to nie był spacer, tylko 15 min wietrzenie w wózku:) Ja wprowadzałam stopniowo coraz dłuższe spacery i również zabierałam nawet kilka pieluszek, chusteczki i krem, a także butelkę z mlekiem i piciem, bo nie wiadomo kiedy dziecko zrobi kupkę lub będzie głodne:)
    Zamiast kilku poduszek można wyciąć z pianki tapicerskiej niewielkiego klina do wózeczka i łóżeczka i na to dać jedną podusię, wtedy dziecko ma wygodniej:) O takie kliny można poprosić w zakładzie tapicerskim:) Mi tam wycieli za darmo;p

  8. Witaj 🙂 Jako, że jesteś początkujacą mamą, pozwolę sobie na drobną uwagę / radę – dziecko do 6 miesiąca powinno leżeć całkiem na płasko – zarówno w wózku jak i w łóżeczku. Później ewentualnie można wprowadzić poduszkę, ale najlepiej jak najdłużej jej nie używać. Ma to pozytywny wpływ na kręgosłup dziecka. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy lekarz zaleci inaczej ze względu np. na dolegliwości refluksowe u dziecka. Ale wtedy też lepiej włożyć coś pod materacyk żeby tworzył pochylnię – dziecko będzie miało wyżej główkę, ale nadal będzie leżało na płaskim.

  9. Ale słodkie maleństwo.
    U mnie takie spacerki to wieki temu. Teraz oczy dookoła głowy i moc cierpliwości.
    a książki? mogłam pomarzyć, trzeba było maszerować, bo tylko któres wyczuło postój to od razu pobudka była 🙂 Pozdrawiam

  10. no własnie jestem ciekawa, ja dopiero oczekują i jeszcze miesiąc:)) ale rożne są zdania moi znajomi już wychodzili po 5 dniach!!!

    1. Ze względu na to, że Natalia urodziła się bardzo malutka położna doradziła, żeby dopiero po 2 tygodniach wyjść. Tak naprawdę to ja też potrzebowałam tych 2 tygodni, żeby dojść do siebie po cesarce.

Dodaj komentarz