O czym trzeba pamiętać wybierając się z dzieckiem w podróż samolotem?

W podróży samolotem zarówno startom jak i lądowaniom towarzyszy zmiana ciśnienia, polega ona na tym, że odczuwamy dyskomfort związany z „zatykaniem”się uszu. My dorośli jesteśmy w stanie sobie z tym poradzić zwyczajnym częstym przełykaniem śliny (wyrównuje się wówczas ciśnienie w uszach). W przypadku niemowlaków my rodzice musimy zadbać o to aby nasz maluch przełykał. Jaki jest na to najlepszy sposób?

Najskuteczniejszym sposobem jest przy starcie samolotu jak i lądowaniu podać maluchowi coś do picia. Jeśli karmisz piersią daj maluchowi pierś, jeśli nie karmisz piersią najlepiej mieć przygotowaną butelkę z wodą lub sokiem. Pomocny może okazać się także smoczek.

W moim przypadku było tak, że podczas przelotu samolotem z Warszawy na Zakynthos karmiłam piersią i miałam przygotowana wodę w butelce. Najpierw podawałam Natalii  wodę do picia, potem kiedy zaczęła nieco protestować dałam pierś. Bardzo gładko nam to przeszło, w ogóle nie płakała podczas  2,5 godzinnego lotu. Bawiła się, zjadła, spała ku ogromnemu mojemu zdziwieniu, ponieważ mogło być różnie.

Takie wyjazdy to też fajna sposobność na zawieranie znajomości z innymi mamami małych dzieci i wymiana doświadczeń związanych z podróżowaniem. Część mam dała swojemu dziecku na czas lotu czopek uspakajający czy też kropelki do uszu, tak doradził im lekarz pediatra. Ja z kolei nic nie podawałam Natalce i bez problemu przetrwała nam 2,5 godzinny lot samolotem.

Co spakować do torby podręcznej dla dziecka? Ja zabrałam swoją torbę do karmienia.

  • paszport lub dowód osobisty dziecka, potrzebne  inne dokumenty,
  • książeczka zdrowia dziecka,
  • pieluszki jednorazowe,
  • chusteczki nawilżane,
  • chusteczki higieniczne,
  • jeśli nie karmisz piersią, mleko, woda lub sok oraz jedzenie,
  • woreczki na brudne pieluszki i inne śmieci,
  • 1 podkład do przewijania,
  • krem przeciw odparzeniom,
  • 1 śliniak,
  • ubranko na zmianę (na wszelki wypadek),
  • smoczek,
  • „apteczka maluszka” – ja mam ja zawsze w podręcznej torbie,
  • ulubione zabawki Natalki, książeczki,
  • mały kocyk w samolocie może być zimno z uwagi na klimatyzację,
  • mała poduszka.

Pomocne artykuły z tej kategorii znajdziecie także u mnie na blogu tutaj, tutaj, tutaj i tutaj :).

A czy Twój maluch ma już za sobą podróż samolotem?  jeśli tak jestem ciekawa jak ją zniósł? Co ewentualnie mogłabyś jeszcze dodać od siebie do tego posta? Z Twojego doświadczenia mogą skorzystać także inne mamy. Zapraszam serdecznie do komentowania.

Zagłosuj na ten post

Udostępnij:

13 comments

  1. Aniu,
    czy nie wiesz, jak jest w przypadku lotu tanimi liniami typu Ryanair? Wylot na parę dni do Barcelony tylko z bagażem podręcznym. Czy wózek należy do bagażu dodatkowego i należy zapłacić? Słyszałam różne opinie, a te najbardziej rzetelne znajdę pewnie dopiero podczas rezerwacji lotu 🙂
    A może nie trzeba go nadawać, jako bagaż rejestrowany i można go zabrać do samolotu. Chodzi o małą spacerówkę.

    1. Witaj :). Ja zabierałam do samolotu spacerówkę i nie nadawałam go jako bagaż. Przy odprawie powinni Ci go okleić i zostawisz go na płycie lotniska przed wejściem do samolotu. Ryanair z tego co wiem nie pobiera opłat w stosunku do dzieci do lat dwóch ale też słyszałam, że idą na ustępstwa. Nie jestem jednak pewna jak wygląda to w chwili obecnej bo mogło to ulec zmianie.

  2. Dzięki super informacje. Pół roku temu po 17 latach przerwy 🙂 przyszedł na świat Maksiu. Za dwa tygodnie startujemy na Lefkadę. Więc Twoje porady i spostrzeżenia, bardzo nas uspokoiły 🙂 Dzięki !

  3. My kierunek Egipt juz we wtorek 🙂 Wózek można nadać jako bagaż, nam akurat się trafiło w tamtym roku ze nie dolecial odrazu tylko po 4 dniach jak juz w Egipcie kupiliśmy nowy, ale można je wózek zapakować do samolotu przy wsiadaniu
    Dziecko do 2 lat siedzi na kolanach rodzica.Bagaż podręczny to 5 kg a główny 20 kg 🙂

  4. bardzo przydatny post:)
    podpowiedzcie mi jak to wyglada z wozkiem? czy dziecko ma swoje miejsce w samolocie (skoro za niego nie place)? i jak z bagazami? nigdy nie lecialam samolotem wiec jestem swiezakiem

  5. Aniu
    jutro właśnie jadę odebrać siostrę z lotniska, która przylatuje zza oceanu z małym syneczkiem. Chłopaczek ma 4 miesiące, a lecą ponad 10 godzin ( swoją drogą, pamiętam jak ja sama leciałam kilkanaście lat temu i czas przelotu był dłuższy). zdam relację jak oboje to znieśli

  6. Tydzień temu lecieliśmy z naszym ośmiomiesięcznym maluchem. Dwugodzinny lot bez żadnych problemów i niespodzianek. Na zmianę ciśnienia wystarczy jak dziecko będzie ssało smoczek (bo też połyka wtedy ślinę).

    1. Jasne, smoczek to też dobry sposób na zmianę ciśnienia. Są jednak maluchy, które nie tolerują smoka stąd alternatywa w postaci picia.

  7. fajnie treściwie opisane. My jednak wybieramy kierunek Kreta we wrzesniu…ach ta Grecja.

    1. Bardzo się cieszę :), życzę wam miłego urlopu 🙂 Uwielbiam Grecję, a zwłaszcza wyspy :). na samą myśl chętnie bym tam już wróciła 🙂

  8. na pewno kiedyś przyda mi się Twój post, mam nadzieję, że go wtedy znów wygrzebię spośród innych, nowszych 🙂

    Przydatna lista! 🙂

Dodaj komentarz