Wycieczka do ZOO czyli jak spędzić drugie urodziny dziecka?

Drugie urodziny Natalki spędziliśmy w krakowskim ZOO.  Nawet się nie spodziewałam, że dla dziecka będzie to aż tak duże przeżycie i atrakcja. Zwierzaki mieszkające w ZOO miałyśmy przerobione z Natalką z książeczek, ale zobaczyć je na żywo to dla dziecka zdaje się być niesamowitą przygodą. Nagle bohaterowie naszych opowieści i wierszyków Jana Brzechwy stają się realni i wzbudzają w dziecku zachwyt. Dlaczego więc nie podarować mu tak fantastycznej dawki wrażeń i emocji? Chodźcie z nami do ZOO :).

DSC_0198

DSC_0203

DSC_0205

Od razu po wejściu na teren ZOO przyciągnęły nas wzrok piękne słonie. Osobiście bardzo mnie zachwyciły.

DSC_0209

Natalka zaniemówiła z wrażenia 🙂 a zazwyczaj buzia jej się nie zamyka.

DSC_0214

Tutaj wam jeszcze zostawiam fachową notkę na temat tych słoni. Okazuje się, że jest to Słoń indyjski (Elephas maximus). Występowanie: Indie, Chiny, Cejlon, Sumatra, Borneo. Gatunek ginący, objęty I załącznikiem Konwencji Waszyngtońskiej i programem EEP. Obecnie można oglądać dwie słonice – Cittę i Baby, które przyjechały do krakowskiego ZOO w roku 2006 z Hiszpanii. Słonie prowadzą stadny tryb życia. Przewodnikiem stada jest stara samica. Słoń indyjski zamieszkuje różne tereny – od gęstej dżungli po otwarte tereny trawiaste. Po ciąży trwającej około 21 miesięcy rodzi się młode ważące do 100 kg. Żyje 50 – 70 lat. W Azji wykorzystywany jako zwierzę pociągowe, juczne i wierzchowe.

DSC_0215

A tutaj „KOTY” – tak nam Natalka obwieściła. „Mami to koty”! A no pewnie, że koty :).

DSC_0225

DSC_0226

DSC_0231

DSC_0232

DSC_0222

DSC_0223

Flaming różowy (Phoenicopterus ruber roseus) Występowanie: Europa (delta Rodanu), Afryka, ciepłe wybrzeża Atlantyku i podzwrotnikowe wyspy Ameryki. Gatunki zagrożone wyginięciem, objęte II załącznikiem Konwencji Waszyngtońskiej. Flamingi czują się dobrze i bezpiecznie tylko w grupie. W roku 1970 stwierdzono, że na jeziorze Nakuru w Kenii przebywa grupa flamingów różowych licząca około 2 miliony ptaków. W niewoli flamingi rzadko się rozmnażają. Warunkiem uzyskania potomstwa jest eksponowanie ptaków w dużych grupach na dużej, otwartej przestrzeni.

DSC_0289

Zebra Chapmana (Equus burchelli chapmanni)
Występowanie: Afryka południowa. Pasiaste umaszczenie zebr jest świetnym sposobem maskowania się tych zwierząt. Żyją one w grupach rodzinnych, składających się z kilku lub kilkunastu dorosłych samic i młodzieży. Przewodnikiem stada jest doświadczony samiec. Zebry często przebywają w pobliżu grup antylop, żyraf i strusi. Zwierzęta informują się nawzajem o grożącym niebezpieczeństwie. Naturalnymi wrogami zebr są lwy, lamparty, gepardy i hieny. W niebezpieczeństwie zebra ratuje się ucieczką rozwijając prędkość do 65km/h.

DSC_0293

DSC_0292

Pamiętacie tą matkę polkę, która nie mogła doczekać się pierwszego kroczku swojego dziecka? 🙂 Tak tą matką byłam ja. Doczekałam się w 16 miesiącu. Teraz już spacerujemy razem :).

DSC_0265

DSC_0302

A żyrafy stały się atrakcją wszystkich odwiedzających ZOO.

DSC_0307

DSC_0403

DSC_0393

Chaus (Felis chaus)
Drapieżnik z rodziny kotowatych. Występuje w Egipcie oraz zachodniej, środkowej i południowej Azji aż po Płw. Indochiński. Zamieszkuje gęsto zakrzewione i porośnięte trzcinami brzegi wód. Poluje zarówno w dzień jak i w nocy na małe gryzonie i ptaki. Na legowiska zajmuje opuszczone nory jeżozwierzy, lisów lub borsuków. W miocie 3 – 5 młodych.

DSC_0375

DSC_0388

Antylopa eland (Taurotragus oryx)
Występowanie: Afryka równikowa i południowa. Jest to największa antylopa afrykańska. Samiec osiąga wagę około 1000 kg. Żeruje w stadach złożonych z kilkunastu osobników w sąsiedztwie innych antylop i zebr. Jest zwierzęciem roślinożernym.

DSC_0221

DSC_0389

DSC_0392

Wielbłąd dwugarbny (Camelus bactrianus)
Występowanie: w stanie dzikim – głównie na pustyni Gobi i na półpustyniach Chin. Wielbłąd dwugarbny został udomowiony około 3 tys. lat p.n.e. Jest wykorzystywany jako zwierzę juczne i wierzchowe, rzadziej użytkowany jako siła pociągowa, dostarcza także mleka, mięsa, wełny i skóry. Dziko żyjące wielbłądy są obecnie bliskie wyginięcia. Zwierzę to jest bardzo odporne na brak wody. Żywi się wszelkimi roślinami pustyń, nawet suchymi pędami nie zjadanymi przez inne ssaki.

DSC_0391

DSC_0390

DSC_0257

DSC_0248

Mnie osobiście najbardziej zachwyciły słonie i żyrafy. Uwielbiam <3. Wakacyjny czas jest idealny na takie rodzinne wycieczki do ZOO, polecam wam gorąco!

Sukienka Natalki: misumisu

Kapelusz: H&M

Sandałki: Bartek

Informacje o zwierzakach: źródło

A Ty już byłaś z dziećmi w ZOO? Który zwierzak mu się najbardziej spodobał?

 

Zagłosuj na ten post

Udostępnij:

16 comments

  1. Natalka waży 11 kg a wzrost nie jestem pewna. Sprawdzę w książeczce zdrowia i napiszę.

  2. Hej. Super post!:) pytanie z innej strony ile waży Twoja córcia i ile ma cm? Pozdrawiam

  3. Przy okazji wizyty w ZOO wyszły bardzo ładne zdjęcia warte wywołania 🙂

  4. Super rodzinny dzień!

  5. ZOO jak dla mnie najlepsze miejsce dla dziecka. Sama jako dziecko miałam z mamą prawie tradycje wyjazd do wrocławskiego. teraz tylko zastanawiam się czy moja 10 miesięczna gwiazda nie za mała jeszcze bo dla niej pół godziny w wózku i śpi 😉

    1. wrocławskie zoo jest bardzo duże i słyszałam wiele pozytywnych opinii dlatego tez planuję się kiedyś tam w przyszłości wybrać :). Jeśli chodzi o wiek dziecka to chyba nie ma to znaczenia. Pamiętam jak byłam z mężem na Florydzie. Wybraliśmy się do Disney World. Jeszcze wtedy nie było Natalki na świecie i jak bardzo byliśmy zdziwieni wtedy kiedy zobaczyliśmy rodziny z malutkimi niemowlakami w takim miejscu. Zastanawialiśmy się czy taki maluch coś z takiej wycieczki wyniesie? Teraz powiem Ci, że wcale nie zadziwiłby mnie taki widok i nie zadawałabym takich pytań do siebie samej :). Tam ludzie się nie zamykają z małymi dziećmi w domach. Dziecko towarzyszy im w ich planach i podróżach bez względu na wiek. Bardzo mi się podobało tam, że każde miejsce typu taki Disney World czy parki rozrywki są wspaniale przystosowane dla matek z dziećmi, masz specjalne miejsca do przewinięcia dziecka i nakarmienia. Bardzo tam o to dbają. W Polsce pod tym względem też jest już coraz lepiej :). Pozdrawiam serdecznie!

  6. Super sprawa! Ja sama spędziłam trzy lata na wolontariacie w zoo i czekam tylko kiedy będę mogła w końcu ze swoim dzieciaczkiem tam pójść, odwiedzić stare kąty i ludzi. Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli się tam wybrać i na pewno będziemy tam stałymi gośćmi. A nuż pierworodny odziedziczy po mamie miłość do zwierząt.
    Zapraszam do mnie 🙂
    http://bestdamnmomever.blogspot.com/

  7. Aniu, lubie Twojego bloga, ale ten post to przepisanie Wikipedii…. beznadziejnie…

  8. Mój niespełna 2 letni synuś też mówi do mnie ‚ Mami ‚ . A w Zoo byliśmy na Dzień Dziecka ☺

  9. mam 3 letnia coreczke i nigdy nie bylam z nia w zoo. Czas to nadrobic!

    Dziekuje Ci Aniu za piekna recenzje i polecenie krakowskiego zoo!

    1. To koniecznie musicie się wybrać. Jestem pewna, że Twoja córeczka będzie zachwycona a Ty nie będziesz dowierzać jak dziecko fascynują takie widoki zwierzaków :). Dziękuję za komentarz 😉

  10. Byłyśmy w zeszłą sobotę w Zoo w Bydgoszczy, radość dziecka bezcenna 🙂

    1. Prawda :). Powiem Ci, że to czysta przyjemność zobaczyć jak dziecko reaguje na takie widoki, dla nas jest już przecież to takie oczywiste. A dziecko odkrywa dopiero otaczającą nas rzeczywistość :). Tak jak napisałaś radość dziecka bezcenna :).

  11. Bylismy z córką w ZOO w zeszlym roku po skończeniu przez nią roczku i najbardziej zachwyciły nas małpy 🙂 wszelkiego gatunku oraz słonie 🙂 A mojego męża zachwyciły różnego rodzaju ryby i stworzenia morskie w akwariach 🙂

    1. Bardzo się cieszę :), domyślam się, że był to niesamowity rodzinny wypad :). Ja z kolei w dzieciństwie byłam zafascynowana małpami, miałam nawet taką maskotkę dużą małpkę i trudno mi było się z nią rozstać. Zdradzę Ci, że w domu rodzinnym leży w szafie i mam ją do dziś ;).

Dodaj komentarz