Lęki u dzieci. Jak sobie z nimi radzić?

Dlaczego my rodzice nie potrafimy naturalnie przyjąć do wiadomości tego, że nasze dziecko może czuć lęk? Czy to przed wejściem do windy, czy bać się ciemności, czy psa?

Nie mogę zapomnieć pewnej sytuacji w centrum handlowym, której byłam świadkiem. Mama  wciągała do windy kilkuletniego synka.  Chłopiec krzyczał i wołał, że się boi i nie chce wsiąść do windy. Mama jednak zupełnie była głucha na jego rozpaczliwe wołanie. Wchodź, musisz w końcu przełamać swój strach – dodała. Po czym wciągnęła chłopca do windy bez jakiegokolwiek omówienia z nim jego obaw i lęku. Im częściej będziemy jeździć windą to się przyzwyczaisz.

Czy Waszym zdaniem taka postawa rodzica jest słuszna?

Lęk nie jest czymś złym i godnym potępienia. Apeluje by nie stosować terapii szokowej i nie zmuszać dziecka, by zmierzyło się z tym, czego się boi. W miarę upływu czasu zmienia się postrzeganie rzeczywistości przez dziecko. Staje się ona wtedy mniej przerażająca i naturalna.

Lęki towarzyszą nam od wczesnego dzieciństwa i nie da się określić ich charakteru jednoznacznie, ponieważ jest to sprawa indywidualna każdego człowieka. Niemniej jednak, wpływają zwykle znacząco na zachowanie osoby borykającej się z takim problemem. Czasami wymagają rozpoczęcia terapii, mającej na celu zminimalizowanie skutków ich istnienia lub całkowite wyleczenie. Jak jednak radzić sobie z lękami, które dotykają naszego dziecka?

Lęk i strach

Choć lęk często utożsamiany jest ze strachem, definicja obu różni się między sobą. Strach to naturalna reakcja organizmu wobec konkretnego zdarzenia lub obiektu, które jest realistyczne lub istnieje duża doza prawdopodobieństwa jego zaistnienia. Lęk natomiast odnosi się do naszych wewnętrznych przeczuć, nierzadko irracjonalnych, których zaistnienie jest nieprawdopodobne. Często źródło jego pochodzenia jest niejasne i trudne do zidentyfikowania.

Inaczej mówiąc, strach pojawia się wyniku realnego zagrożenia np. na skutek bólu. Lęk zaś jest efektem wyobrażeń, że coś złego może się stać, choć brak namacalnych dowodów na słuszność tych podejrzeń.

Rodzaje lęków

Nowo narodzone dziecko będzie bać się niemalże wszystkiego, co dla niego nowe lub głośne. W etapie niemowlęcym powstaje lęk separacyjny, w którym dziecko boi się, że zostanie opuszczone przez rodzica, gdy ten na chwilę oddali się. Kilkuletnie dziecko, które rozwija swoją wyobraźnię, zacznie z niej korzystać nadmiernie wyobrażając sobie różne rzeczy. Zważywszy na fakt, że jest zbyt małe by odróżnić to, co jest wytworem jego fantazji, a co rzeczywistością, wymyślone rzeczy będą napawać je lękiem. Podstawą do tworzenia takich iluzji może być zdarzenie, przedmiot, zwierzęta, ludzie, miejsce, więc w praktyce, kilkulatek obawiać może się dosłownie wszystkiego.

Jak lęki wpływają na dziecko?

Lęki dziecka w większym stopniu wpływają na kształtowanie jego osobowości. W przypadku kilkulatka, gdy jest on w fazie poznawania świata, lęki wpływają chociażby na jego chęć odkrywania, uczenia się nowych rzeczy, zaznajamiania się z nowymi przedmiotami lub miejscami. Jeśli będzie się czegoś bać, w pierwszej kolejności zacznie tego unikać i wszelkich możliwych opcji kontaktu z czynnikiem lękotwórczym.

Lęk przed ciemnością, a tym samym możliwością czyhania potworów w na pozór niegroźnej szafie, wpływa nie tylko negatywnie na malucha, ale również na jego rodziców.

Nowo poznani ludzie mogą okazać się złymi porywaczami lub ludźmi, którzy zabiorą malucha, bo tak, by postraszyć nieznośnego malucha, powiedzieli rodzice.

Zwierzęta natomiast wydają się większe i groźniejsze niż dla osoby dorosłej i zbyt radosny pies sąsiada może stać się przerażającym stworem witającym go codziennie rano, tuż przez ogrodzenia podwórka.

Jak sobie radzić z lękami dziecka?

Przede wszystkim nie daj odczuć maluchowi, że bojąc się robi coś złego. Nie krytykuj jego zachowania, nie drwij z niego. Dziecko aby uporać się z lękami potrzebuje Twojego wsparcia, a sama świadomość Twojej obecności, przytulenie i zapewnienie o bezpieczeństwie, doda mu otuchy.

Rozmawiaj z nim i ustalaj, czego konkretnie się przestraszyło, co widziało. Mając tę wiedzę, dajesz sobie szansę na przemyślenie tematu i ułożenie planu działania, mającego pomóc mu uporać się z lękiem. Pokaż mu, że jego lęki nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości i bądź dla niego dobrym przykładem zaglądając do szafy, za zasłonkę lub pod jego łóżko. Zaproś malucha jednocześnie do tego, by zrobił to razem z Tobą. Jeśli boi się konkretnych zwierząt lub przedmiotów, kup książeczkę o tej tematyce, którą nie tylko będzie mógł przeglądać i przyzwyczajać się do widoku tego, co go przeraża, ale też czerpać pozytywne informacje na ten temat. Wplatanie zabawnych historyjek czy opowieści z własnego dzieciństwa ma szansę być również dobrym lekarstwem na jego problemy. Należy zawsze pochylić się nad problemem dziecka i zrozumieć jego lęk. Jest to sytuacja przejściowa i dziecko z tego wyrośnie. Pozwól przez jakiś czas na unikanie, budzącej lęk sytuacji.

I pamiętaj, by zawsze doceniać, gdy dziecku uda się wygrać z jakimś lękiem. Takie działanie zmotywuje je do dodatkowych starań w przyszłości.

Ja z kolei z mojego dzieciństwa pamiętam pewnego chłopca, który panicznie bał się psów. Nie dano mu jednak szansy się oswoić z tymi zwierzętami. Im bardziej chłopiec się bał, tym bardziej właściciele psów bagatelizowali problem. Terapia szokowa najlepsza. Smutne.

Bądźmy przynajmniej my teraz mądrzejsi i bardziej uważni na to co czują nasze dzieci.

A Ty, jak radzisz sobie z lękami Twojego dziecka?

Lęki u dzieci. Jak sobie z nimi radzić?
5 (100%) 3 głosów

Udostępnij:

8 comments

  1. Mój syn ma trzy lata. Od pewnego czasu panicznie boi się przejeżdżających obok niego pojazdów. Jedynie w wózku jak jedzie to jest to jeszcze do wytrzymania. Ale gdyby szedł na nogach to od razu wpada w panikę, wręcz szał. Boi się chodzić pieszo z tego powodu.

    1. Być może synek ma nadwrażliwość na dżwięk? czy zasłania uszy jak przechodzicie obok hałasu spowodowanego ruchem pojazdów? Może warto chłopcu zrobić diagnozę Integracji Sensorycznej?

  2. Moja córka ma 2.5 roku i boi się wsiąsć do auta,jezdziła bez problemy od urodzenia,podczas jednego wyjazdu zaczeła plakac krzyczec jak wyjeżdzalismy z podworka i minął od tego czasu ponad miesiąc i nie chce wsiąść do samochodu.Jestem załamana bo w razie choroby musze do lekarza z nia pojechać a nie ma narazie widoków na zmiane.Nie zmuszamy jej,próbujemy z nią wyjeżdżac ale jak protestuje ze nie chce to nie zmuszamy.W momencie posadzenia w foteliku zaczyna sie protest ktory potem przechodzi w płacz i krzyk.Wtedy wyciagamy i rezygnujemy z wyjazdu.Jestem bezsilna.

  3. Mój Maksiu bał się wody – a mąż uwielbia kajaki. skończyło się tak, że włożyliśmy mu kapok, i spłynęliśmy. Bardzo mu się podobało, nawet w weekend gonimy na Pilicę ; )

  4. Mój synek boi się traktorów, ciężarówek, ogólnie hałasu wydawanego przez te pojazdy. Zabawkami się bawi i wszystko jest ok ale gdy usłyszy traktor ciągle o to pyta i mówi, że się boi. Mieszkamy na wsi i często u nas ich słychać. Poza tym sąsiad ma traktor i często jest u nas słyszany. Też czekam jak mu przejdzie bo cieżko wytłumaczyć.

    1. Nie napisałaś ile lat ma Twój synek teraz. Nie mniej jednak Twój synek najprawdopodobniej ma lęki słuchowe, szczególnie właśnie odgłosy silników dużych samochodów. Bądź cierpliwa i przejdzie to z wiekiem, zobaczysz.

  5. Moja trzylatka panicznie boi sie burzy.Gdy tylko uslyszy , że nadchodzi burza od razu twierdzi ze jej zimno i ucieka do domu, musze zasuwać jej rolety i siedzi bez ruchu, najgorsze jest to , że cięzko ją pozniej wyciągnąć na podwórko, tak samo jej gdy usłyszy helikopter.Nie wiem jak jej tlumaczyc, nie mam juz pomysłów.Babcia jej mowi, że jak dzieci śa niegrzeczne to Bozia się gniewa, rozumie to i powtarza co babcia jej powiedziala, ale i tak sie boi

    1. Każdy wiek ma swoje lęki. Zobaczysz, że z tego wyrośnie. Bądź cierpliwa, wspieraj i przytulaj córeczkę. Zapewnienie jej bezpieczeństwa doda jej otuchy.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.