Smoczek dla dziecka – to zło konieczne?

Chyba każda z nas w dzieciństwie miała swojego ukochanego smoka i nie może się nadziwić fali krytyki, która teraz przetacza się przez media parentingowe. A tam wszyscy jednym głosem, że smoczek dla malucha to zło! Wiele pokoleń wychowało się wesoło ciamkając kawałek silikonu i w dorosłym życiu nie ma z tego powodu żadnych problemów. Jak to jest naprawdę z tymi cumelkami?

Moja Natalka smoka nie chciała. U Ninki póki co działa jako uspokajacz.

Garść faktów

Po co maluchowi smoczek? Dla wielu z Nas – rodziców jest to sposób na zapewnienie sobie chwili spokoju. Dziecko płacze? Trzeba „zatkać” go smokiem. Jednak nie po to go wymyślono.

Smoczek ma zaspokajać odruch ssania, który maluchy mają po urodzeniu (dzięki niemu wiedzą co zrobić z maminą piersią pełną mleka). W wielu przypadkach odruch jest tak silny, że samo karmienie nie wystarcza. Wtedy z pomocą przychodzi smoczek. Co więcej – ten mały kawałek silikonu uspokaja i daje poczucie bezpieczeństwa. Jest więc idealny do usypiania maluszka.

Jednocześnie smoczek może powodować problemy ze zgryzem, wady wymowy, odruch wymiotny oraz utrudniać nabieranie powietrza (zwłaszcza gdy jest źle dobrany wielkościowo). Wiele smoczków to również winowajcy infekcji i chorób. Szczególnie niebezpieczne dla dziecka jest podawanie mu brudnego cumelka!

Smocza higiena

Wybierając smoczek warto zwrócić uwagę na rozmiar. Zazwyczaj jest on opisany w miesiącach życia dziecka (np. 0-6 mies.), ale nic nie stoi na przeszkodzie by mniejsze dzieci korzystały dłużej z mniejszego smoczka. Powinnaś wybrać to, co dla Twojego dziecka jest najlepsze.

Smoka trzeba utrzymywać w czystości. Oblizanie przez Ciebie nie jest najlepszym sposobem zdezynfekowania go przed podaniem… Możesz przekazać maluchowi bakterie, z którymi jego system odpornościowy będzie miał problemy. Zamiast więc wpychać do buzi brudny cumel, lepiej nie korzystać z niego wcale.

Smoczki trzeba też regularnie wymieniać, nie tylko wtedy gdy dziecko podrośnie. Absolutne minimum to raz na 3 miesiące, ale jeżeli smoczek jest uszkodzony lub został zabrudzony tak, że nie da się go doczyścić, powinien trafić do kosza.

Czy podawać dziecku smoka, czy lepiej nie?

Tak jak ze wszystkim, również tu należy zachować umiar. Przede wszystkim ważna jest reakcja dziecka. Niektóre maluchy nie lubią zasypiać z cumelkiem, inne go w ogólne nie potrzebują. Ale są też takie, dla których smoczek to cały świat i nie chcą się z nim rozstawać. Każda z Was powinna więc obserwować swoje dziecko, nie dając się zwariować radom babć i cioć oraz temu co można dzisiaj przeczytać w Internecie. Zdrowy rozsądek z pewnością podpowie wam jaką podjąć właściwą decyzję!

A Twoje dziecko używało smoka?

Smoczek dla dziecka – to zło konieczne?
4.25 (85%) 8 głosów

Udostępnij:

2 comments

  1. Ja bez smoka pewnie nie przespalabym zadnej nocy:( Moja Fifeczka go uwielbila!!! Skonczyla 2 latka i nagle zupelnie o nim zapomniala!

    Pozdrowionkaaaaa dla Was!

Dodaj komentarz