Receznja książki „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”

„Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” to książka, która od pierwszych stron budzi sentyment, uśmiech i takie ciepłe uczucie powrotu do kogoś, kogo dobrze znałyśmy, choć dawno nie widziałyśmy. Katarzyna Grochola wraca do świata Judyty po latach i robi to dokładnie w tym stylu, za który pokochały ją miliony czytelniczek — z humorem, lekkością, ale też z ogromną czułością wobec codziennego życia, kobiecych emocji, relacji i tych wszystkich małych-wielkich spraw, które potrafią wywrócić nasz świat do góry nogami.

To nie jest książka, która próbuje na siłę udawać dawną historię. I bardzo dobrze. Bo przecież minęło 20 lat. Zmieniły się czasy, zmieniły się kobiety, zmieniły się relacje, zmieniły się nasze oczekiwania wobec życia. Judyta też nie stoi w miejscu. Jest dojrzalsza, bogatsza o doświadczenia, bardziej świadoma, ale nadal ma w sobie tę iskrę, za którą tyle osób ją pokochało. Nadal potrafi patrzeć na świat z ironią, nadal miewa wątpliwości, nadal kocha, martwi się, analizuje, przeżywa i próbuje — mimo wszystko — iść dalej.

Największą siłą tej książki jest właśnie to, że ona nie opowiada o idealnym życiu. Ona opowiada o życiu prawdziwym. O takim, w którym relacje bywają skomplikowane, rozmowy nie zawsze układają się tak, jak powinny, a bliscy ludzie czasem potrzebują od nas więcej cierpliwości, niż same mamy w zapasie. W opisie książki wydawca zapowiada powrót Judyty, Adama, Tosi, Uli, Eksia oraz nowych bohaterów, a także „śmiech, łzy i kolejne 1000 powodów, by próbować jeszcze raz” — i to bardzo dobrze oddaje klimat tej historii.

Czytając tę książkę, ma się wrażenie spotkania z dawną przyjaciółką. Taką, z którą kiedyś przegadało się pół nocy, potem życie rozniosło nas w różne strony, a po latach siadamy znowu przy stole i okazuje się, że ta więź nadal gdzieś tam jest. Może już jesteśmy starsze, może mniej naiwne, może bardziej ostrożne, ale nadal potrzebujemy tych samych rzeczy: bliskości, zrozumienia, miłości, poczucia bezpieczeństwa i przekonania, że nawet jeśli coś się posypało, to jeszcze nie znaczy, że wszystko stracone.

Grochola bardzo dobrze pokazuje, że dorosłość nie kończy naszych rozterek. Czasem wręcz przeciwnie — po latach mamy więcej odpowiedzialności, więcej wspomnień, więcej historii za sobą, ale w środku nadal potrafimy czuć się zagubione. I właśnie dlatego ta książka może tak mocno trafić do kobiet, które pamiętają „Nigdy w życiu!”, ale dziś są już w zupełnie innym momencie życia. To jest powieść o bilansie po latach, o tym, co zostaje z dawnych marzeń, co się zmienia, a co — mimo upływu czasu — nadal boli, cieszy i wzrusza.

Bardzo podoba mi się w tej książce jej słodko-gorzki ton. Jest humor, są zabawne obserwacje, są momenty, przy których można się uśmiechnąć pod nosem, ale pod tą lekkością kryje się też sporo prawdy o dojrzewaniu, przemijaniu i relacjach rodzinnych. To nie jest pusta komedia obyczajowa. To raczej opowieść o tym, że życie rzadko układa się zgodnie z planem, ale mimo wszystko warto mieć odwagę powiedzieć mu: „właśnie że tak”.

Judyta nadal jest bohaterką, która nie musi być perfekcyjna, żebyśmy chciały jej kibicować. I to jest piękne. Bo w świecie, w którym kobiety często czują presję, żeby wszystko ogarniać, być silne, zadbane, ułożone, rozsądne i jeszcze najlepiej wiecznie zadowolone, taka bohaterka przypomina, że można się pogubić. Można się bać. Można mieć gorszy dzień. Można czegoś nie wiedzieć. Można popełniać błędy. I nadal można być wartościową, mądrą, kochającą kobietą.

Książka ma też ogromny walor nostalgiczny. Dla osób, które lata temu czytały „Nigdy w życiu!” albo oglądały film, ten powrót może być naprawdę wzruszający. To nie jest tylko kontynuacja historii — to trochę powrót do własnych wspomnień. Do tego, kim byłyśmy 20 lat temu. Co wtedy przeżywałyśmy. W co wierzyłyśmy. Czego się bałyśmy. I co z tamtej dziewczyny zostało w nas dzisiaj.

Czy książkę można czytać bez znajomości poprzedniej części? Według opisu dostępnego w księgarniach — tak, choć znajomość wcześniejszej historii pozwala pełniej docenić nawiązania i rozwój bohaterów. Ja też mam poczucie, że największą przyjemność z lektury będą miały osoby, które już kiedyś poznały Judytę. Wtedy ta książka działa mocniej, bo nie czytamy tylko o bohaterce — my do niej wracamy.

To, co wyróżnia styl Grocholi, to umiejętność pisania o trudnych rzeczach bez nadęcia. Ona nie moralizuje, nie poucza, nie robi z życia wielkiego dramatu na każdej stronie. Raczej pokazuje, że dramat i komedia często mieszkają obok siebie. Że można płakać, a chwilę później śmiać się z absurdów codzienności. Że czasem najlepszą formą przetrwania jest dystans. I że kobieca siła nie zawsze wygląda jak wielka rewolucja — czasem wygląda jak kolejny poranek, w którym wstajesz i próbujesz jeszcze raz.

„Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” to książka dla kobiet, które lubią literaturę obyczajową z emocjami, humorem i życiową prawdą. Dla tych, które pamiętają Judytę. Dla tych, które same są dziś 20 lat starsze niż wtedy, gdy pierwszy raz zetknęły się z tą historią. Dla tych, które wiedzą, że życie po czterdziestce, pięćdziesiątce czy po wielu zakrętach nie kończy się — ono po prostu zmienia rytm.

Nie jest to książka, która musi każdemu przypaść do gustu. Jeśli ktoś szuka szybkiej akcji, dramatycznych zwrotów i bardzo dynamicznej fabuły, może uznać ją za spokojniejszą, bardziej refleksyjną. Ale jeśli ktoś chce wejść w opowieść pełną relacji, rozmów, emocji, codziennych spraw i ciepłego humoru, to będzie bardzo dobry wybór.

Dla mnie to przede wszystkim historia o tym, że nigdy nie jest za późno, żeby spojrzeć na swoje życie od nowa. Że po latach nadal można się wzruszyć, zakochać, zdenerwować, pogubić, wybaczyć albo powiedzieć sobie: „nie, tym razem wybieram siebie”. I chyba właśnie dlatego ta książka jest tak bliska. Bo ona nie obiecuje, że wszystko będzie idealnie. Ona raczej mówi: będzie różnie, ale dasz radę.

I za to ją lubię.

To ciepły, kobiecy, sentymentalny i jednocześnie dojrzały powrót do świata, który wiele czytelniczek nosiło w sercu przez lata. Książka idealna na spokojny wieczór, z herbatą, kocem i gotowością na trochę śmiechu, trochę wzruszeń i kilka bardzo życiowych refleksji.

książki obyczajowe

Receznja książki „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później”
5 (100%) 1 głosów

Udostępnij:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.