Recenzja książki Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia

„Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia” to książka, która nie próbuje nikogo naprawiać. Nie stawia diagnoz, nie obiecuje przełomów ani spektakularnych efektów „tu i teraz”. Jej największą siłą jest to, że zaprasza do zmiany w sposób cichy, spokojny i bardzo dojrzały – taki, który naprawdę da się unieść w codziennym życiu.

To lektura o zatrzymaniu się. O spojrzeniu na siebie bez presji, porównań i nieustannego poczucia, że „powinnam robić więcej”. Autorka prowadzi czytelnika przez codzienne nawyki, myśli i reakcje, które często wykonujemy automatycznie, bez refleksji, a które w dłuższej perspektywie decydują o jakości naszego życia, relacji i samopoczucia. Zmiana, o której mowa w tej książce, nie jest rewolucją. Jest procesem. Powolnym, czasem niewygodnym, ale bardzo prawdziwym.

Forma krótkich rozdziałów sprawia, że książkę można czytać w swoim tempie – wracać do niej, odkładać, otwierać w losowym miejscu. Każdy nawyk to osobna myśl, często bardziej pytanie niż odpowiedź. I właśnie w tym tkwi jej wartość. To nie jest poradnik, który mówi, jak żyć. To książka, która uczy, jak słuchać siebie i zauważać, co tak naprawdę nam służy, a co jest jedynie cudzym oczekiwaniem, społeczną normą albo mechanizmem obronnym.

Bardzo wyraźnie czuć w tej publikacji szacunek do czytelnika. Nie ma tu moralizowania ani oceniania. Jest za to dużo empatii dla zmęczenia, chaosu, zagubienia i momentów, w których nie mamy siły „pracować nad sobą”. Autorka nie udaje, że zmiana jest łatwa. Pokazuje raczej, że jest możliwa wtedy, gdy przestajemy działać przeciwko sobie i zaczynamy traktować siebie z większą uważnością.

To książka, która szczególnie mocno rezonuje w momentach przejściowych – wtedy, gdy życie się zmienia, a my razem z nim. Dla kobiet w ciąży, młodych mam, osób stojących przed ważnymi decyzjami albo próbujących odzyskać równowagę po okresie przeciążenia, może być realnym wsparciem. Nie przez gotowe rozwiązania, ale przez przyzwolenie na to, że nie wszystko musi być idealne, szybkie i produktywne.

„Ku zmianie” zostawia czytelnika z poczuciem spokoju. Z myślą, że nie trzeba zmieniać wszystkiego naraz. Czasem wystarczy jeden mały nawyk, jedno inne spojrzenie, jedno świadome „nie”, żeby stopniowo budować życie bardziej w zgodzie ze sobą. To książka, do której się wraca – nie po motywację, ale po ukojenie i jasność myślenia.

poradniki

Recenzja książki Ku zmianie. 102 nawyki świadomego życia
5 (100%) 1 głosów

Udostępnij:

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.